AKTA

KRAKÓW

SKANY  (iluzorycznego)

POSTĘPOWANIA.

Skasowane przez policję nagrania Jacka Sapy z UJ w dziale: AKTA BYDGOSZCZ

1. Kwiecień 2015.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

 

Zawiadomienie zostało przesłane do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, dostępne w dziale: Akta Bydgoszcz. Część dotycząca Krakowa została przesłana do Prokuratury Rejonowej Kraków - Podgórze w Krakowie. 

 

Do prowadzenia postępowania w Krakowie wyznaczona została prok. Joanna Skrupska-Jastrząb z Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze, która wszczęła spór kompetycyjny, gdyż twierdziła, że postępowanie prowadzone w Krakowie dotyczące czynów mających miejsce w Krakowie i osób z Krakowa ma prowadzić policja i prokurator z Bydgoszczy. Skrupska - Jastrząb nie chciała w ogóle prowadzić postępowania, bowiem twierdziła, że prokuratura w Krakowie nie jest właściwa miejscowo do prowadzenia postępowania o czyny mające miejsce w Krakowie.

 

To właśnie tak wygląda praca prokuratury w Polsce. Czy Skrupska-Jastrząb nie zna przepisów prawa dotyczących właściwości miejscowej?

2. Grudzień 2015.

Przesłuchanie.

Po upływie 8 miesięcy bezczynności i przewlekłości, niezgodnie z przepisami k.p.k.

(wg.  Kodeksu postępowania karnego czynności należy podjąć w ciągu 6 tygodni, w tym przesłuchanie pokrzywdzonego)

 

 

Znamiennym jest fakt, że jest to okres po umorzeniu sprawy przez prokuratora Marcina Zawieruszyńskiego w Prokuraturze Rejonowej Bydgoszcz - Północ (październik 2015 r.) oraz okres po moich praktykach w Sądzie Okręgowym w Krakowie w wydziale, któremu przewodniczył SSO Dariusz Mazur, gdzie moim pełnomocnikiem była adw. Mazur-Kubowicz. Biorąc pod uwagę jawną ochronę mojego stalkera i kolokacje rodzinne w sądzie i prokuraturze w Bydgoszczy, jak i obstawione rodziną komisariaty policji, trudno nie stwierdzić, że postępowanie było jedynie iluzoryczne, a polecenie o odmowie podjęcia czynności wydane było już dawno przez prokuraturę w Bydgoszczy, do której trafiło zawiadomienie.

  • Podczas przesłuchania wyznaczonego dosłownie przed samymi Świętami Bożego Narodzenia (!) o późnej porze policjantka sierż. sztab. nie była zainteresowana moimi zeznaniami, nie zadawała pytań, pisała skróty zdań używając infantylnego języka, nie chciała poprawić protokołu, argumentując to późną porą. Twierdziła, że jest zbyt późno i będzie pamiętała (!) etc. Mój pełnomocnik obecny podczas przesłuchania, adw. Mazur-Kubowicz, oczywiście nie zareagowała ani razu na błędy policjantki. Po przesłuchaniu również nie zareagowała na błędy policjantki. Oczywiście, za każde pojawienie się na komisariacie policji pobierała dodatkowe wynagrodzenie.

  • Do przesłuchania dołączono uzupełnienie zawiadomienia z początku grudnia 2015 r., przesłane wcześniej listem poleconym do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze wraz z materiałem dowodowym (tj. nagraniem). Zawiadomienie zawierało szereg wniosków dowodowych, w tym o zabezpieczenie danych informatycznych, telekomunikacyjnych, monitoringu oraz materiał dowodowy m.in. w postaci nagrania syna policjanta "kryminalnego", który się chwalił znajomościami ojca, co zostało utrwalone. Został złożony wniosek o ściganie Michała Ś. i Kariny O. - niezrównoważonej emocjonalnie dziewczyny, która wszystkich straszyła znajomościami swojego rzekomo "bogatego ojca", współwłaściciela sklepów o nazwie OCHNIK (choć w zachowaniu tej dziewczyny i charakterze widać ubóstwo, a kultura osobista wyraża się m.in. przez wszczynanie awantur, co zostało zauważone przez sędzię w postanowieniu).

  • Z uwagi na późną porę i fakt, że policjantka kończyła pracę i nie chciała zostać dłużej, aby dokończyć przesłuchanie, które dopiero się rozpoczęło, a zostało wiele do opisania wraz z podaniem listy świadków (która miała zostać uzupełniona o pełne dane), ponadto zostało złożone uzupełnienie do zawiadomienia wraz z materiałem dowodowym, na które policjantka nawet nie spojrzała, nie przeczytała i tym samym nie zadawała żadnych pytań odnośnie zawiadomienia, został wyznaczony 7-dniowy termin na dokończenie składania kluczowych zeznań w sprawie. Ponadto policjantka nie zadawała żadnych pytań, co pokazuje jak była przygotowana do przesłuchania. Zastanowić się można czy wiedziała w ogóle w jakiej sprawie na przesłuchać osobę pokrzywdzoną. Przesłuchanie na komisariacie policji dla policjanta sprowadza się do spisania protokołu, a następnie umorzenia sprawy lub odmowy podjęcia czynności, szczególnie wtedy, kiedy polecenia są dyktowane odgórnie. Tak wygląda praca policji w Polsce. Na protokołach podpisała się adw. Mazur - Kubowicz.

  • Ponadto, wnioski o zabezpieczenie materiału dowodowego były wysyłane również przez adw. Mazur-Kubowicz do właściciela wynajmowanego mieszkania, którego PEŁNOMOCNIKIEM był mój współlokator Michał Ś. Odpowiedź skierowana do adw. Mazur - Kubowicz była taka, że wyda je na wniosek policji.

Wezwanie do zapłaty

Uzupełnienie  z 12.2015.

Uzupełnienie złożone w dniu przesłuchania, tj. pod koniec grudnia 2015 roku na komisariacie policji wraz z materiałem dowodowym oraz  na początku grudnia 2015 roku przesłane dodatkowo do Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze.

uzupełnienie 1 12.2015.

3. Grudzień 2015.

Odmowa podjęcia czynności.

 

1. Kilkanaście godzin po usiłowaniu złożenia zeznań, które nie zostały dokończone, kolejny policjant asp. (nie prowadzący tej sprawy) wydał postanowienie o odmowie podjęcia dochodzenia. Tym samym odmówiono mi prawa do przedstawienia swojej sprawy organom ścigania - tj. złożenia zeznań w sprawie, które miały zostać dokończone na mocy postanowienia z dnia poprzedniego.

 

2. Nie oddalono wniosków dowodowych zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Karnego oraz ich nie zrealizowano, w tym nie zabezpieczono danych informatycznych, telekomunikacyjnych, monitoringu. Są to kluczowe dowody, które pozyskać mogą tylko organy ścigania, tj. policja i prokuratura. Są to kluczowe dane w przypadku §2 art. 190a k.k. 

 

3. Nie złożono wniosku o wydanie monitoringu zgodnie z wezwaniem adw. Mazur-Kubowicz do właściciela mieszkania, który w odpowiedzi na przesłane przez Mazur-Kubowicz pismo odpowiedział, że wyda je na wniosek policji.

4. Policjant odmowę podjęcia czynności wydał na podstawie 2 złożonych przeze mnie zawiadomień:

  • z kwietnia 2015 roku - przesłane do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy - znajduje się w dziale Akta Bydgoszcz, oraz

  • z czerwca 2015 roku - uzupełnienie przesłane na komisariat policji w Bydgoszczy - znajduje się w dziale Akta Bydgoszcz

 

Nie ma żadnej wzmianki o zawiadomieniu z grudnia 2015 roku i o uzupełnieniu zawiadomienia z grudnia 2015 roku dotyczącym czynów mających miejsce w Krakowie wraz z przesłanym materiałem dowodowym oraz złożonymi wnioskami m.in. o ściganie, którego policjant w ogóle nie rozpatrzył bowiem decyzję oparł na wskazanych przez siebie pismach (!). Nie ma również żadnej wzmianki o przesłanej płycie CD z nagraniami rozmów Jacka Sapy z Uniwersytetu Jagiellońskiego wraz ze stenogramami spisanymi przez adwokata. Płyta została złożona i odsłuchana w Bydgoszczy. Nie ma żadnej wzmianki o przesłanym materiale dowodowym dotyczącym Kariny O. i Michała Ś. Wskazać należy, iż uzupełnienie dot. czynów mających miejsce w Krakowie z początku grudnia 2015 roku, zostało przesłane do Prokuratury Rejonowej Kraków Pogórze oraz dodatkowo złożone na komisariacie policji wraz z kolejnym materiałem dowodowym.

Postanowienie policjanta nie dotyczy zawiadomień złożonych w Krakowie pod koniec 2015 roku.

5. Na marginesie wskazać należy, iż policjant uzasadnienie przepisał z komentarza do art. 190a k.k. metodą kopiuj-wklej (całość dostępna w lexie) nie odnosząc się w żadnym stopniu do złożonych zawiadomień, złożonych zeznań, które miały zostać dokończone; złożonego uzupełnienia do zawiadomienia z 12.2015. (gdzie daty dotyczyły nieprzerwanie okresu od 2014r. do grudnia 2015r., a nie tak jak napisano w postanowieniu), złożonych wniosków dowodowych, złożonego materiału dowodowego.

 

6. Prokuratorka Joanna Skrupska-Jastrząb nie podpisała się pod postanowieniem policjanta i nie przeprowadziła żadnej kontroli. W aktach sprawy jest podpis prok. Elżbiety Doniec, która przesłała do sądu postanowienie policjanta.

E578FEA5-7C74-4C87-8CDC-818420BDE680_1_2
Postanowienie 2 12.2015.

4. Styczeń 2016.

Zażalenie.

 

Zażalenie mojego pełnomocnika. Za podstawę prawną adwokat powołał art. 2 k.p.k., który nie stanowi podstawy zaskarżenia. Zażalenie wysłane bez mojej wiedzy (przeczytania), nie podniesiono w nim chociażby powyżej opisanych przeze mnie naruszeń. Działania Mazur-Kubowicz trudno uznać za przypadek w świetle tak rażących błędów. Oczywiście brak jakiegokolwiek odniesienia do przepisów k.p.k. dotyczących praw pokrzywdzonego i postępowania przygotowawczego (jest ich kilkadziesiąt). Wg. Mazur-Kubowicz jest to wyczerpujące i rzetelne zażalenie napisane przez adwokata za kilkanaście tys. zł.

Zażalenie AMK

5. 1 kwietnia 2016.

Postanowienie sędzi Grabskiej-Trześniowskiej.

 

 

Z uwagi na obecność innych osób, które przyszły na odczytanie postanowienia, sędzia nie przeprowadzając żadnej czynności, OD RAZU zakończyła posiedzenie i kazała opuścić salę rozpraw zarządzając przerwę. Po przerwie ogłosiła kolejny termin na odczytanie swojego postanowienia, tj. koniec maja 2016 roku.

 

Cóż, być może musiała lepiej przygotować uzasadnienie, by iluzoryczne postępowanie i decyzje dyktowane "z góry" budziły mniej kontrowersji. W obecności innych osób na sali rozpraw nie mogła pozwolić sobie na wydanie postanowienia podobnego do tych wydanych wcześniej w Bydgoszczy.

6. Maj 2016.

Postanowienie sędzi Grabskiej-Trześniowskiej.

Posiedzenie było niejawne, nikt z zewnątrz nie mógł wejść na salę rozpraw. Sędzia utrzymała decyzję policjanta w mocy.

 

Problem polega na tym, że sędzia wydała postanowienie w przedmiocie mojego zawiadomienia z grudnia 2015 roku, a nie decyzji policjanta, która była podstawą do wniesienia zażalenia do sądu. Do sądu rejonowego została zaskarżona decyzja policjanta, na którą wniesiono zażalenie. Czy Grabska-Trześniowska czytać nie potrafi?Postanowienie policjanta dotyczyło zawiadomień z kwietnia i czerwca 2015 roku.

 

O przesłanych nagraniach Jacka Sapy z UJ wraz ze stenogramami spisanymi przez adwokata oraz wnioskami o ściganie m.in. Jacka Sapy, nie ma nawet wzmianki w postanowieniu, podobnie jak o przesłuchaniu, którego nie miałam okazji dokończyć, a zeznań, szczególnie tych drobiazgowych brak.

Na jakiej podstawie sędzia wydała postanowienie utrzymujące w mocy decyzję policjanta, dotyczące zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z grudnia 2015 roku i uzupełnienia do zawiadomienia z grudnia 2015 roku, skoro skarżona decyzja policjanta w ogóle nie odnosiła się do tych zawiadomień i ich nie dotyczyła?

 

Co stało się z zawiadomieniami z grudnia 2015 roku? Jest rok 2020, a policjant z Komisariatu VI nie wydał postanowień w przedmiocie tych zawiadomień. Obecnie trwa 5-letni okres bezczynności i przewlekłości w stosunku do złożonych zawiadomień z grudnia 2015 roku. 

 

 

Na odczytanie postanowienia przyszedł prokurator Jarosław Brożek, jako prokurator prowadzący.

[z wiadomości mailowych jakie otrzymuję wynika, iż sędzia powinna drobiazgowo wytłumaczyć, gdzie i czyj był "głos" na nagraniu, że musi pomóc i utrzymać w mocy postanowienia. Sapy był na pewno.]

SSR Grabska-Trześniowska twierdzi, że w sytuacji braku możliwości złożenia zeznań - są one drobiazgowe. W sytuacji złożenia uzupełnienia do zawiadomienia wraz z materiałem dowodowym i licznymi wnioskami o przesłuchanie świadków, zabezpieczenie danych informatycznych, telekomunikacyjnych, monitoringu etc. - nie było nowych okoliczności. Prokurator przekazał decyzję policjanta do sądu bez podpisu i kontroli. A opisane czyny stalkingu w licznych komentarzach i uzasadnieniu do wprowadzenia art. 190a - według Grabskiej-Trześniowskiej - nimi nie są.

 

Postanowienie Grabskiej-Trześniowskiej później zakwestionowała Prokuratura Krajowa, jednak faktem jest, że było wydane celowo, tym bardziej, że sędzia Grabska-Trześniowska nawet nie przeczytała dat, które w postanowieniu podała błędnie. Zagadką pozostaje również sposób dostarczenia do akt sprawy uzupełnienia z grudnia 2015 roku oraz moje "szczegółowe" zeznania z grudnia 2015 roku, bowiem decyzja policjanta nie dotyczyła tych 2 dokumentów oraz nie odnosiła się do jakichkolwiek pism z grudnia 2015 roku. Co jest rażącym błędem i stanowi bezwzględną podstawę do wznowienia postępowania, tyle że SSR Grabska-Trześniowka o tym nie wie.

Postanowienie Grabskiej T
Postanowienie Grabskiej

7. Lipiec 2016.

Wniosek do Prokuratury Krajowej.

 

Po moim wniosku do Prokuratury Krajowej z lipca 2016 roku, postępowania zostały od razu wznowione (z uwagi na kilkadziesiąt stron, udostępniono tylko pierwsze). Jednak znajomości i kolokacje rodzinne w prokuraturze na szczeblu rejonowym oraz okręgowym pozostały bez zmian.

 

Na marginesie można wspomnieć, iż po utrzymaniu decyzji policjanta przez SSR Dorotę Grabską - Trześniowską w maju 2016 roku, adwokat Mazur-Kubowicz stwierdziła zgodnie ze swoją wiedzą prawniczą i umiejętnościami, iż nic nie można zrobić. Jak się okazało, można zrobić, a z podpowiedzią przychodzą przepisy k.p.k., to taka ustawa, którą adwokat powinien znać (a przynajmniej wiedzieć o jej istnieniu) i w razie potrzeby doczytać. Ale w Polsce, jak się okazuje, nawet umiejętność czytania stanowi trudność.

Wniosek do PKrajowej

8. Październik 2016.

Przesłuchanie.

 

Po moim wniosku z lipca 2016 roku do Prokuratury Krajowej wznowiono postępowania i wyznaczono termin przesłuchania. Przy okazji popełniono dalsze naruszenia przepisów k.p.k.

 

Minęły kolejne 3 miesiące bezczynności i przewlekłości.

(wg.  Kodeksu postępowania karnego czynności należy podjąć w ciągu 6 tygodni, w tym przesłuchanie pokrzywdzonego)

Podczas przesłuchania złożono dodatkowe wnioski dowodowe. Ponadto, dalsze wnioski dowodowe przesłano pocztą pod koniec października 2016 roku. Adw. Mazur - Kubowicz ponownie podpisała się na każdej stronie moich zeznań oraz złożyła wnioski:

  •  o informowanie jej, jako pełnomocnika o każdej podjętej czynności, oraz 

  • o udział w przesłuchaniu wskazanych osób.

Dowody 1
Dowody 2
Dowody 3
Dowody 4
Dowody 5

9. Styczeń 2017.

Dochodzenie.

Minęły kolejne 4 miesiące bezczynności i przewlekłości, niezgodnie z przepisami k.p.k.

(wg.  Kodeksu postępowania karnego czynności należy podjąć w ciągu 6 tygodni, w tym przesłuchanie pokrzywdzonego)

Poza informacją o wszczęciu dochodzenia, innych informacji brak, w szczególności tych dotyczących realizacji wniosków dowodowych i informowania adwokata o podjętych czynnościach, w tym o przesłuchaniu. Brak zabezpieczenia danych informatycznych i telekomunikacyjnych, co jest oczywiście standardem pracy policji w Polsce, w przypadku przestępstwa z §2 art. 190a kodeksu karnego. 

Uwaga! Przesłuchanie odbyło się w październiku 2016 roku, wnioski dowodowe składane były kolejno w październiku 2016 roku i przesłane dodatkowo pocztą pod koniec 2016 roku. Zeznania dotyczyły okresu do końca 2016 roku, adw. Mazur-Kubowicz nie otrzymała żadnej informacji. Skąd więc wskazane w postanowieniu policjanta daty - wrzesień i grudzień 2015 roku? Nie wiadomo. 

Postanowienie pol

10. Marzec 2017.

Umorzenie przez policjanta.

 

Postanowienie umorzenia dochodzenia bez uzasadnienia, stąd nie wiadomo co policjant zrobił i co miało zostać umorzone.

 

Skąd wskazane w postanowieniu policjanta daty: wrzesień i grudzień 2015 roku? Również nie wiadomo. Przesłuchanie odbyło się w październiku 2016 roku, a składane kolejno wnioski dowodowe dotyczyły okresu do października 2016 roku.

 

Zgodnie ze złożonymi wnioskami o informowaniu o każdej podjętej czynności, udział w przesłuchaniu wskazanych osób oraz po podpisaniu się pod moimi zeznaniami, zarówno policja, jak i prokuratura nie zadała sobie trudu, aby wystosować jakiekolwiek pismo z informacją do Mazur-Kubowicz. Adwokat również nie jest zainteresowany otrzymaniem decyzji w sprawie, jeszcze okazałoby się, że Mazur-Kuboiwcz musiałaby napisać zażalenie, za które wcześniej pobrała wynagrodzenie. A napisanie rzetelnego zażalenia, jak pokazują powyższe skany, to już duże wyzwanie dla tego adwokata.

Postanowienie Kubata

11. Kwiecień 2017.

Zażalenie.

 

Zażalenie na decyzję policjanta. Trudno odnieść się do uzasadnienia, którego nie ma. 

12. Kwiecień 2017 - Listopad 2017.

 

Mija kolejne 8 miesięcySędzia wyznacza różne terminy posiedzeń.

 

Pomimo mojej obecności na posiedzeniach w Sądzie Rejonowym w Krakowie do posiedzeń NIE DOSZŁO. Prokuratorka Joanna Skrupska-Jastrząb NIE PRZEKAZAŁA do sądu kompletu akt sprawy i nie przyszła na żaden z wyznaczonych terminów posiedzeń (terminów było kilka), nie przysłała też substytucji.

 

Przez 8 miesięcy nie zdążyła również wysłać akt sprawy do sądu.

 

Trudno się dziwić, postanowienie kolegi sędziego Piotra Kupcewicza z III Wydziału Karnego w Bydgoszczy wydane zostało "dopiero" w październiku 2017 roku, po 12 miesiącach oczekiwania na biurku prok. Zawieruszyńskiego.

 

Nie było też możliwości żeby się zapoznać z aktami sprawy, tak jak to miało miejsce przed posiedzeniem w kwietniu 2016 roku, bo ich nie było. Przedłużono całe postępowanie o prawie rok czasu.

A tym czasem....

13. Listopad 2017.  

 

Sędzia dalej wyznacza terminy posiedzeń.

Pod koniec listopada 2017 roku udało się w końcu wydać postanowienie, nic dziwnego bowiem w Bydgoszczy wydano je "dopiero" w październiku 2017 roku.

 

W listopadzie SSR Wojciech Korbiel utrzymał w mocy decyzję policjanta wydaną bez uzasadnienia, oczywiście ponownie całkowity brak odniesienia do zarzutów podniesionych w zażaleniu.

SSR Kraków - Podgórze Wojciech Korbiel twierdzi, że opisane czyny i podniesione przeze mnie argumenty w zażaleniu stanowią inne przestępstwa. Nie wiadomo też o jakie nieustalone dni sędziemu chodzi, bowiem okres został wskazany w zawiadomieniach, uzupełnieniach i zeznaniach, tyle że w postanowieniach sędziów podane są błędne daty i okresy czasu. Ponadto:

  • Czy wyłączono je do odrębnego postępowania? NIE. 

  • Czy wskazano je i podano podstawę prawną w postanowieniu mł. asp. Tomasza Kubata? NIE. 

  • Czy prokuratorka Joanna Skrupska - Jastrząb nie posiada wiedzy dotyczącej przestępstw lub nie ma dostępu do Kodeksu Karnego? Nie wiadomo. 

  • Czy sędzia zlecił prokuraturze wyłączenie przestępstw i ponowne rozpatrzenie, jak i wydanie stosownych decyzji? NIE. 

 

A może sędzia nie wiedział co wymyślić tym razem, żeby miało jakikolwiek sens, skoro postępowanie jest iluzoryczne, a decyzje dyktowane "z góry"? 

 

Zrzut%20ekranu%202020-03-3%20o%2007.41_e

Na zdjęciu obok sędzia Sądu Rejonowego Kraków - Podgórze Wojciech Korbiel w pierwszym rzędzie (w szarej marynarce obok pani w zielonej sukience) podziwia stojącego na ławce SSO Dariusza Mazura z SO w Krakowie.

Na potrzeby publikacji w TVN zrobiono łapankę z sędziów sądów rejonowych, aplikantów KSSiP i przypadkowych osób, których prezesem nie jest Dagmara Pawełczyk - Woicka (Prezes SO).

źródło: TVN24

#bardzopoważne!

BRAK ODDALENIA

WNIOSKÓW

DOWODOWYCH & BRAK PRZEPROWADZENIA JAKIEGOKOLWIEK

DOWODU.

SKASOWANY

MATERIAŁ

DOWODOWY PRZEZ

POLICJANTÓW,

W TYM NAGRANIA JACKA SAPY Z UJ.

BEZCZYNNOŚĆ

&

PRZEWLEKŁOŚĆ

NA KAŻDYM ETAPIE

POSTĘPOWANIA.

BŁĘDNE DATY

PODAWANE W POSTANOWIENIACH

PRZEZ

POLICJANTÓW I SĘDZIÓW.

BRAK INFORMOWANIA

PEŁNOMOCNIKA

I WYSYŁANIA

POSTANOWIEŃ

DO ADWOKATA.

KRAKÓW.

STALKING.ORG.PL

STALKINGORG.WIXSITE.COM/HOME

#SilenceIsViolence

Napisz wiadomość.

  • #TalkingStalking by stalking.org.pl
  • coming soon

™ | © Copyright, All Rights Reserved 2020, STALKING.ORG.PL & STALKINGORG.WIXSITE.COM/HOME, Polska, UE

STALKING.ORG.PL (stalkingorg.wixsite.com/home, stalking24.pl, stalking24.com) ani autorzy poszczególnych tekstów (dalej: "Autorzy") nie odpowiadają za treść niniejszego bloga ani poszczególnych wpisów w zakresie, w jakim podmioty trzecie mogłyby doznać szkody majątkowej lub niemajątkowej, podejmując (lub nie podejmując) jakiekolwiek czynności na podstawie informacji lub treści zamieszczonych na blogu. Treść bloga nie stanowi opinii prawnej ani jakiejkolwiek porady prawnej i nie może być podstawą do podjęcia jakiejkolwiek decyzji biznesowej. Treść bloga nie stanowi informacji o stanie obowiązującego prawa. Treść bloga stanowi wyłącznie odzwierciedlenie poglądów Autorów i nie stanowi oficjalnego stanowiska Autorów w jakiejkolwiek sprawie. Autorzy zastrzegają prawo do zmiany tekstów oraz poglądów wyrażonych na blogu, w szczególności w przypadku zmiany prawa lub praktyki orzeczniczej sądów i organów administracji.