top of page
Image by Ian Mackey

motywy & cele

MOTYWY
&  CELE STALKERA

Opisane w tekście motywy: kompleksy, indywidualna zemsta, zazdrość i zawiść, negatywne postrzeganie własnej osoby, chęć zwrócenia uwagi.

W literaturze wskazuje się na szereg motywów jakimi kierują się sprawcy uporczywego nękania, przemocy psychicznej, fizycznej, werbalnej, cyberprzemocy. Podkreśla się, iż hejt zaczyna się dość niewinnie, z czasem przeradza się w coraz to bardziej uciążliwe i agresywne zachowania, często proporcjonalnie do braku działań organów ścigania i przyzwolenia środowiska.

 

Hejt może być wstępem do stalkingu, a frustracja hejtera może przerodzić się w realne działania i wylew agresji zarówno w świecie wirtualnym jak i rzeczywistym, szczególnie wtedy, kiedy hejter jest osobą z naszego otoczenia lub próbuje nią być. 

Zarówno hejt jak i stalking mogą być przemyślanym działaniem, obliczonym na osiągnięcie konkretnego efektu. Cel takich działań można rozpatrywać poprzez określoną realizację potrzeb hejtera / stalkera np. zarobienie pieniędzy, pogrążenie, pozbycie się konkurencji, potrzeba usunięcia napięcia w związku z poczuciem niesprawiedliwości etc.

1.
KOMPLEKSY

1. Kompleksy w społeczeństwie.

2. W jaki sposób kompleks niższości przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu?

3. Cel działań hejtera / stalkera.

Kompleksy

1. Kompleksy w społeczeństwie.

Twórca psychoanalizy, Zygmunt Freud, uważał, że pewne powszechne kompleksy (np. kompleks Edypa, kompleks kastracji) każdy człowiek musi przejść i je w jakiś sposób rozwiązać, dzięki czemu kształtują się pewne cechy osobowości – zarówno konstruktywne jak i patologiczne. Oznacza to, że sam kompleks (w rozumieniu Freuda) nie jest objawem patologii, ale normalnego rozwoju osobowości. Kompleksy mają tworzyć się w relacjach międzyludzkich w okresie wczesnego dzieciństwa. 

 

Alfred Adler, austriacki psychiatra, psycholog i pedagog, twórca psychologii indywidualnej opisał pojęcie kompleksu niższości - teorię dążenia do przewagi i mocy. Według Adlera człowiek od wczesnych lat dzieciństwa przeżywa – z powodu swoich braków – poczucie małej wartości, które kompensuje dążeniem do przewagi i władztwa nad innymi. Ta świadomość własnych braków oraz potrzeba kompensacji wpływa na kształtowanie się jeszcze w dzieciństwie indywidualnego planu życiowego, który wyznacza ideały i kierunki działania jednostki, jak również kształtuje osobowość tej jednostki. Zadaniem wychowania jest udzielenie jednostce pomocy w harmonizowaniu jej rozwoju - w przezwyciężaniu zarówno poczucia małej wartości, jak i dążenia do przewagi nad innymi (poprzez chęć sprawowania kontroli nad innymi, postrzeganie innych w niższych kategoriach, stawianie swoich celów, ambicji i norm ponad innymi), co zresztą z trudem się udaje. Szczególnie wartościowym terenem kompensacji poczucia małej wartości może być działalność społeczna, w której jednostka ma szansę wykazać swoją wartość.

Edward Tenner w opinii zatytułowanej "Kompleks Ikara" wyrażonej na łamach The New York Times w 1998 r., stawia tezę, że silna ambicja i chęć społecznego blasku są niebezpieczne. Kuszą tych, którzy je mają, do wypowiedzi, które przewyższają ich doświadczenie, a nawet zdrowy rozsądek. W naukach ścisłych nadmierna pewność siebie skłoniła fizyka Lorda Kelvina do argumentowania przeciwko możliwości wykonania lotu cięższego od powietrza, a pioniera tranzystorów Williama Shockleya, laureata Nagrody Nobla,  do stwierdzenia genetycznej wyższości rasowej. W ekonomii wciągnęły jednego z wybitnych myślicieli amerykańskich, Irvinga Fishera, w boom giełdowy lat dwudziestych ubiegłego wieku, który na tydzień przed krachem z października 1929 r. ogłosił, że akcje najwyraźniej osiągnęły „trwały wysoki poziom”. Lata trzydzieste ubiegłego wieku nie były łaskawe dla Fishera, którego śmiałe propozycje naprawy gospodarczej, co zrozumiałe, nie spotkały się ze zrozumieniem.

Paul Krugman w komentarzu z 2011 roku opublikowanym w The New York Times do opinii senatora Rona Johnsona, wskazuje na kompleks wyższości Ameryki. Wyśmiewa tezę, że współczesna medycyna jest czymś, co mają tylko szczęśliwi, wolnorynkowi Amerykanie, podczas gdy w Europie wciąż używają pijawek czy czegoś w tym rodzaju. Innymi słowy, jest to część kompleksu wyższości, "z którym często spotykasz się w amerykańskiej polityce, ludzie po prostu wiedzą, że jesteśmy najlepsi i nie uwierzą ci, kiedy powiesz im, że w Europie też mają internet, telefony komórkowe i antybiotyki".

Peter Buffet, syn Warrena Buffeta, w 2013 r. opisał na łamach The New York Times kompleks charytatywno-przemysłowy. Bogaci ludzie, którzy mieli bardzo małą wiedzę na temat konkretnego miejsca, myśleli, że mogą rozwiązać lokalny problem. Niezależnie od tego, czy dotyczyło to metod rolniczych, praktyk edukacyjnych, szkolenia zawodowego czy rozwoju biznesu, dyskutowali o wdrożeniu tego, co sprawdziło się w jednym środowisku bezpośrednio do innego, bez uwzględnienia zmiany kultury, geografii lub norm społecznych. Filantropia miała stać się narzędziem do wyrównywania szans.

W miarę jak coraz więcej istnień ludzkich i społeczności jest niszczonych przez system, który tworzy ogromne ilości bogactwa dla nielicznych, tym bardziej heroiczne wydaje się „oddawanie”. To jest coś, co Buffet określa mianem „prania sumienia” — lepsze samopoczucie, gdy zgromadzi się więcej, niż jakakolwiek osoba mogłaby potrzebować do życia, rozsypując trochę wokół w akcie miłosierdzia. Ale to tylko utrzymuje istniejącą strukturę nierówności. Bogaci śpią lepiej w nocy, podczas gdy inni dostają tylko tyle, by nie dopuścić do ich buntu.

 

Niemal za każdym razem, gdy ktoś czuje się lepiej czyniąc dobro, po drugiej stronie świata (lub ulicy), ktoś inny jest dalej zamykany w systemie, który nie pozwala na prawdziwy rozkwit jego natury ani możliwości do radosnego i spełnionego życia. A wraz z coraz większą liczbą ludzi zorientowanych na biznes, zasady biznesowe są komunikowane jako ważny element, który należy dodać do sektora filantropijnego. Słyszę teraz, jak ludzie pytają: „jaki jest zwrot z inwestycji?” jeśli chodzi o łagodzenie ludzkiego cierpienia, tak jakby zwrot z inwestycji był jedyną miarą sukcesu.

 

Buffet podkreśla, że nie wzywa do położenia kresu kapitalizmowi, ale wzywa do humanizmu - "Moja żona i ja wiemy, że nie mamy odpowiedzi, ale wiemy, jak słuchać. Jak się dowiemy, będziemy nadal wspierać warunki zmiany systemowej". Mamy kryzys wyobraźni. Albert Einstein powiedział, że nie można rozwiązać problemu z takim samym nastawieniem, które go stworzyło.

 

Są ludzie, którzy ciężko pracują, pokazując przykłady innych sposobów życia w funkcjonującym społeczeństwie, które naprawdę zapewnia większy dobrobyt dla wszystkich (i nie chodzi o większą liczbę ludzi, którzy mają więcej rzeczy). Pieniądze powinny być wydawane na wypróbowywanie koncepcji, które niszczą obecne struktury i systemy, a które zmieniły znaczną część świata w jeden ogromny rynek.

 

Na każdym ważnym spotkaniu filantropijnym jesteś świadkiem spotkania szefów państw z menedżerami inwestycyjnymi i liderami korporacji. Wszyscy prawą ręką szukają odpowiedzi na problemy, które lewą ręką stworzyli inni na sali. Istnieje wiele statystyk, które mówią nam, że nierówności stale rosną. Czy rzeczywiście postęp to Wi-Fi na każdym rogu ulicy? Nie. Nie zmieni to faktu, że 13-latka gdzieś na świecie nie zostanie sprzedana. Ale tak długo, jak większość ludzi klepie się po plecach za działania charytatywne, mamy maszynę wiecznego ubóstwa.

The Charitable-Industrial Complex by Peter Buffett, The New York Times, July 2013

Zrzut ekranu 2022-12-29 o 01.12.58.png

2. Jak kompleks niższości przejawia się w praktyce hejtu oraz stalkingu ? 

 

Hejter / Stalker ratuje sam przed sobą swoje poczucie niższości, swoje poczucie małej wartości, tłumaczy przed sobą swoje porażki - w porównaniu do innych, znanych mu osób - poprzez użalanie się nad sobą, współczucie sobie, obwinianie siebie, tłumaczenie porażek czynnikami zewnętrznymi, przenoszenie odpowiedzialności na magiczne czynniki (los, przeznaczenie, wiarę w bóstwa, ezoterykę, numerologię, wróżby i czary, runy etc.).

 

W związku z tym często tłumaczy sobie cierpienie siłą wyższą, wyższym sensem (np. po burzy przychodzi słońce), pasmo klęsk ma głębszy duchowy sens, jest po to, by w przyszłości było mu lepiej - ale nie może być lepiej bez cierpienia - a to powoduje u takiej osoby powstanie przekonania, że jest ona WYBRAŃCEM, którego los się odwróci. W ten sposób powstał koncept martyrologiczny, który dał nadzieję, że samo bycie "wybrańcem" spowoduje kiedyś rzekome odwrócenie losu.

 

Wszystkie osoby sukcesu, które według wiedzy i myśli hejtera / stalkera nie odcierpiały tego co im się należy, nie odcierpiały swojego stoją w sprzeczności z opisaną przez niego teorią, nie potwierdzają narracji hejtera / stalkera, co stawia go na pozycji kolejnej porażki - tj. błędu w jego myśleniu i postrzeganiu świata zewnętrznego. 

Jego usprawiedliwianie się siłą wyższą nie znajduje zastosowania u osoby, która osiągnęła w jego mniemaniu sukces, osiągnęła coś co mu się należy. Tyle, że bez poniesienia srogiej porażki, bez cierpienia, a to powoduje chęć zniszczenia takiej osoby i pokazania jej jak powinna według hejtera / stalkera wyglądać droga do sukcesu. 

 

W ten sposób przegrany staje się wygranym. Ten, kto przegrywa (hejter / stalker) w późniejszej narracji i swoim mniemaniu okazuje się wielkim zwycięzcą, który chce udowodnić i pokazać za wszelką cenę swojej ofierze jak powinna wyglądać droga na szczyt. Nie chce być zapomniany, bo historia pamięta i opisuje tych, co wygrali i osiągnęli sukces.

3. Jaki jest cel działań hejtera / stalkera?

  • Ukaranie pokrzywdzonego, zniszczenie osoby poszkodowanegoktóra w mniemaniu hejtera / stalkera osiągnęła szeroko rozumiany sukces na różnych płaszczyznach życia, którego on nie osiągnął.

  • Odebranie zasobów, jakie zgromadził poszkodowany, zdyskredytowanie zasobów poszkodowanego, zdyskredytowanie osoby pokrzywdzonegow tym: odpowiednia pozycja zawodowa, kwalifikacje zawodowe, wykształcenie, umiejętności, podnoszenie kwalifikacji zawodowych, sieć kontaktów, czerpanie profitów ze swoich osiągnięć np.  zakup lepszego samochodu, wakacje w odległych krajach, zakup domu i inne.

  • Odebranie pozycji zawodowej, społecznej, rodzinnej, jaką osiągnął pokrzywdzonychęć zniszczenia jego dobrego imienia, ośmieszenie, poniżenie, szkalowanie, pozbawienie wiarygodności i inne.

Zemsta

2.
INDYWIDUALNA ZEMSTA

1. Sprawiedliwość? Zemsta? Potrzebujesz obu. Opinia T. Rosenbaum.

2. W jaki sposób indywidualna zemsta przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu?

3. Cel działań hejtera / stalkera.

4. Z czego wynika chęć indywidualnej zemsty?

1. Sprawiedliwość? Zemsta? Potrzebujesz obu. O micie sprawiedliwości moralnej na łamach The New York Times pisze T. Rosenbaum.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 12.30.06.png

źródło: The New York Times, artykuł ukazał się drukiem 28 lipca 2011 r., z nagłówkiem: Justice? Vengeance? You Need Both. Autor tekstu: Thane Rosenbaum, powieściopisarz i profesor prawa na Uniwersytecie Fordham, jest autorem „Mitu sprawiedliwości moralnej”.

Thane Rosenbaum w opublikowanej na łamach The New York Times opinii, w lipcu 2011 roku odnoszącej się do masakry norweskiej, stawia kontrowersyjną tezę, że w społeczeństwie istnieje potrzeba zarówno sprawiedliwości jak i zemsty. Rosenbaum prezentuje poglądy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który próbuje przenieść na grunt europejski.

Jak zauważa prof. Rosenbaum, ciężko jest jednak przyznać, że zemsta jest czymś potrzebnym, czymś co realizuje poczucie sprawiedliwości. Nauczono nas przeciwstawiać te dwa pojęcia: zemsta jest zła, sprawiedliwość jest dobra. Zemsta jest działaniem z niskich pobudek, podczas gdy sprawiedliwość jest zasłużona. Zemsta jest indywidualna, sprawiedliwość jest działaniem w imię społeczności / państwa. W przypadku Breivika wielu będzie się zastanawiać, czy norweskie prawo było wystarczająco przewidujące i czy zniesienie kary śmierci oraz kary dożywotniego pozbawiania wolności nie było zbyt pochopne (najwyższa kara w Norwegii wynosi 21 lat pozbawienia wolności). Na to pytanie odpowiedzieć sobie muszą oczywiście przede wszystkim sami Norwegowie. Procedura prawna jest więc tylko środkiem wymierzania sprawiedliwości, lepszym niż zemsta, gdyż chroniącym przed pomyłkami, jakie częściej się mogą zdarzyć, gdy ściganie i karanie sprawców pozostawiamy w rękach ofiar (w szerokim znaczeniu tego słowa). Nieadekwatność sprawiedliwości prawnej - tu postrzegana przez pryzmat prawa amerykańskiego i prawa norweskiego - jest jedną rzeczą, a jej całkowita porażka jest zupełnie inną. Ale w obu przypadkach pojawia się silna pokusa nielegalnej alternatywy, czyli zemsta, uważana przez społeczeństwo za prymitywną i barbarzyńską. Pomimo tego społecznego piętna - zemsta - jest próbą oddalenia od siebie poczucia bezsilności poprzez podjęcie działań wymierzonych przeciwko konkretnej osobie lub grupie osób.

Rządy ostrzegają obywateli, aby nie brali sprawiedliwości w swoje ręce, podkreślając, że tylko państwo ma obowiązek i prawo karać złoczyńców – zgodnie z umową społeczną. W rezultacie większość ludzi waha się przed ujęciem swojej udręki w kategoriach zemsty. Niektórzy jednak są bardziej szczerzy, głosząc moralny obowiązek zemsty, zwłaszcza gdy prawo zawodzi i łamie swoją część umowy społecznej. Ojciec zamordowanego w 1975 roku, w USA 5-letniego chłopca publicznie ogłosił, że zamierza zabić oprawcę syna, który miał zostać zwolniony z więzienia po odsiedzeniu zaledwie 28 lat. Takie deklaracje nieupiększonej zemsty wprawiają wielu w zakłopotanie. Ale czym naprawdę różni się zemsta od sprawiedliwości? Każdy system prawny, bez względu na to, jak beznamiętny i proceduralny jest, nadal musi przejść test moralny, a zemsta musi być zawsze sprawiedliwa i proporcjonalna. To właśnie oznacza biblijne powiedzenie „oko za oko”. Sprawiedliwość wymaga, aby w odwecie za utracone oko można było zabrać nie mniej niż oko, ale też nie więcej niż oko. Amerykanin grożąc człowiekowi, który zamordował jego syna mówi, że nie wierzy, że dług, jaki morderca jest winien społeczeństwu i jemu osobiście, został zaspokojony. Sprawca rażąco nie zapłacił za swoje przestępstwo, a rachunki pozostają niewyrównane.

 

Rosenbaum stawia pogląd, że wielu ludzi uważa, że ​​w takich przypadkach kara śmierci jest odpowiednia, ponieważ jest najbliższa pomszczeniu ofiar. Norwedzy mogą rozważać ten pomysł. Sondaże sugerują, że większość ludzi na całym świecie popiera karę śmierci, zwłaszcza w przypadku przestępców uznanych za „najgorszych z najgorszych”. Z pewnością pan Breivik kwalifikuje się do tego wyróżnienia. Według Rosenbauma systemy prawne powinny karać winnych współmiernie do ich zbrodni i uznawać moralny obowiązek zaspokojenia potrzeb ofiar, aby czuły się pomszczone. Zawierane przed sądem ugody niezmiennie skracają to rozliczanie — dlatego, pomijając trudności praktyczne, należy z nich korzystać oszczędnie i zawsze z udziałem ofiary. A pozwolenie sprawcom uniknąć odpowiedzialności z powodu błędów proceduralnych lub z powodu niejasności i „uzasadnionych wątpliwości” – zaprasza do samozwańczego wymiaru sprawiedliwości. Ani sprawiedliwość, ani zemsta nie podlegają negocjacjom. Wyrównanie nie jest skomplikowaną arytmetyką. Jednak sprawiedliwy wynik w Norwegii, biorąc pod uwagę liczbę zabitych młodych ludzi, bez wątpienia będzie niezadowalający. 

Justice? Vengeance? You Need Both by Thane Rosenbaum, The New York Times, July 2011.

W sztuce i kulturze od dawna zemsta jest postrzegana jako wypłata dla publiczności - czy to w Hamlecie, którego jest motywem przewodnim, a staje się udziałem tragicznych losów niemal każdego z bohaterów dramatu, świadczy o destrukcyjnym charakterze zawiści i chęci odpłaty, czy w filmach o podłożu historycznym. W świecie artystycznym wszyscy kibicują mścicielowi, a widzowie nie zadowolą się niczym innym, jak odpowiednim odwetem – niezależnie od tego, czy pochodzi on od Hamleta, czy od emocjonalnie zranionych mścicieli w „Gladiatorze”, „Braveheart” lub „Bez przebaczenia”. Niedawne badania z zakresu neuronauki i psychologii ewolucyjnej wykazały, że istoty ludzkie są zaprogramowane na zemstę.

Szekspir analizuje ludzkie zachowania w różnych sytuacjach. Najbardziej interesują go momenty graniczne, kiedy człowiek stawia na szali wszystko, całe swoje życie. Hamlet czuje się zobowiązany do dokonania zemsty, co powoduje, że jest samotny pod każdym względem. Na koniec los zrządza śmierć wielu osób. Ma to być konsekwencją zemsty i podążania ścieżką zbrodni. Jednym z mechanizmów regulacyjnych jest indywidualna zemsta wyrażona pod postacią ekspozycji negatywnych emocji / treści / spostrzeżeń wymierzonych w tego, który dokonał odrzucenia lub odniósł zwycięstwo.

2. Jak indywidualna zemsta przejawia się w praktyce hejtu oraz stalkingu? 

 

Hejter / stalker ma iluzję odzyskania sprawczości:

  • ma poczucie, iż jego ofierze tak łatwo nie pójdzie

  • niech nie myśli sobie, że pozwoli jej na to, żeby poczuła się bezkarnie (w jego mniemaniu)

  • chce by jego ofiara zapłaciła za to, co zrobiła: np. za porzucenie byłego partnera, brak odwzajemnionych uczuć, brak zwrócenia uwagi, odrzucenie.

  • chce by jego ofiara zapłaciła za to, co osiągnęła: np. szeroko rozumiany sukces, kolejne umiejętności, wykształcenie, pracę, pozycję społeczną, sieć kontaktów, szczeble zawodowe, pozycję rodzinną, rzeczy materialne, majątek, szczęście i spokój, wygląd - zadbana, wysportowana, szczupła sylwetka etc.

Konsekwencją tego jest podejmowanie aktywnych działań wymierzonych w ofiarę, co ma na celu odzyskanie kontroli nad relacją, ingerencję w życie ofiary, panowanie nad nim. Aktywność, czyli wszelkie próby podejmowania działań mają na celu obniżenie napięcia między własną, subiektywną definicją poczucia wartości hejtera / stalkera, a redefinicją narzuconą przez zaistniałą sytuację, co powoduje poprawę samopoczucia sprawcy. 

3. Jaki jest cel działań hejtera / stalkera? 

Osoba pokrzywdzona, którą za cel obrał sobie sprawca ma poczuć się tak samo źle jak i on lub gorzej niż on. Wtedy w percepcji hejtera / stalkera stanie się zadość sprawiedliwości. Wszyscy mają w jednakowy sposób odczuwać ból i cierpienie, dyktowane przez sprawcę. Jeżeli ofiara będzie cierpiała to dostanie cenną lekcję i naukę od agresora, jednak ma to jedynie walor emocjonalny, a nie edukacyjny czy merytoryczny jak myśli hejter / stalker.

Prowadzi to do pewnego paradoksu, bowiem agresor kolejny raz może stać się ofiarą swojego działania, a jego zemsta wcale nie musi przynieść oczekiwanego rezultatu.

Przykład: komentarze w mediach społecznościowych, wcale nie muszą dotykać ich adresatów, tak jak myślą sobie często anonimowi komentatorzy, udzielający reprymendy, nagany, skarcenia czy upomnienia, ponieważ osoba z realnym poczuciem własnej wartości nawet nie zauważy próby jej zdyskredytowania przez słabą jednostkę, często anonimową, która tylko wzbudzi litość i współczucie, a nie oczekiwany efekt i skutek w postaci obniżenia napięcia, które to może jeszcze ulec spotęgowaniu poprzez ignorancję i spowodować większe cierpienie, i karę po stronie hejtera / stalkera, którego wartość ulegnie dalszemu obniżeniu w jego oczach, bowiem nie zostanie zauważony i doceniony.

 

Oczywiście sytuacja wygląda zupełnie inaczej, kiedy anonimowe porady przeradzają się w groźby oraz czyny i akty przemocy, a brak reakcji może spowodować w rozumieniu hejtera / stalkera przyzwolenie na dalsze działania oraz wzrost agresji i przemocy w świecie realnym.

4. Z czego wynika chęć indywidualnej zemsty?

Hejt / stalking pojawia się jako efekt poczucia tego, że komuś się udało to, co nie udaje się komuś innemu. Wówczas rodzi się potrzeba wyrównania rachunków za taki stan rzeczy, której zadaniem jest obniżenie napięcia, zaspokojenie poczucia sprawiedliwości oraz poczucia małej wartości sprawcy. 

Osobie pokrzywdzonej powodzi się lepiej, robi karierę lub zdobywa zasoby będące poza zasięgiem sprawcy. Miejsce poczucia krzywdy zajmuje poczucie braku sprawiedliwości (Dlaczego on tak dużo zarabia, a ja nie? - przecież jestem tak samo dobrym specjalistą; Dlaczego on jest taki popularny, a ja nie?; Dlaczego on dostaje awans, a ja nie?; Dlaczego to z nim się umówiła, a nie ze mną?; Dlaczego to on został ..., a nie ja?; Gdybym ja miał to co on ..., to też bym mógł ...). 

 

To błędne przekonanie tworzy mentalność hejtera / stalkera, w której musi on przekierować swoje napięcie na zewnątrz. 

Najlepiej i najboleśniej dla przyszłej ofiary zadziała odebranie jej części zasobów, tych które odróżniają ją od tego, w którym to napięcie powstaje. Pojawia się mechanizm, który tłumaczy sprawcy sens i cel jego działań, motywuje go do dalszych czynów poprzez wyjaśnianie sobie, iż ofierze się nie należy to co ma, nie zasługuje na to co ma, zdobyła to w sposób nieuczciwy / podstępny / oszukańczy.

 

Według hejtera / stalkera należy odebrać jej to co jest przedmiotem nieuzasadnionej zdobyczy, czyli pozbawić ją odpowiedniego poziomu bogactwa, władzy, popularności, wykształcenia (możliwości jego podnoszenia), pozycji zawodowej, pracy, znajomości, wpływów, sieci kontaktów, zasobów społecznych, przedmiotów materialnych, szczęścia i spokoju, a nawet życia.

Gratyfikacją za zemstę jest zysk wynikający z poczucia posiadania racji, czy też sprawczości, wyrównania rachunków w obronie poczucia własnej wartości, "wyjście z twarzą", jednak nie spowoduje to faktu, że hejter / stalker otrzyma namacalne korzyści i umiejętności, które odebrał swojej ofierze.

3.
ZAZDROŚĆ
&
ZAWIŚĆ

1. Plusy zazdrości. Opinia prof. filozofii G. Marino w The New York Times.

2. Czy zazdrość może być dla Ciebie dobra? Opinia M. Konnikowej w The New Yorker.

3. Zazdrość jako przedmiot badań medycznych i publikacji naukowych.

4. W jaki sposób zazdrość i zawiść przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu?

5. Cel działań hejtera / stalkera. 

6. Z czego wynika takie zachowanie sprawcy?

Zazdrość

1. O zaletach zazdrości napisał profesor filozofii Gordon Marino na łamach The New York Times.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 10.37.59.png

źródło: The New York Times, artykuł ukazał się drukiem 6 maja 2018 r., strona 6 wydania nowojorskiego z nagłówkiem: The Upside of Envy. Autor tekstu, Gordon Marino jest profesorem filozofii w St. Olaf College i autorem książki „The Existentialist's Survival Guide: How to Live Authentically in an Inautentic Age”.

Gordon Marino, profesor filozofii na łamach The New York Times rozprawia o ludzkich słabościach. Na wstępie odwołuje się do filozofii F. Nietzsche, który występował przeciwko pesymizmowi, bierności i słabości, głosząc kult życia. Nietzsche wprowadził pojęcie nadczłowieka, ideału człowieka, który znajduje swój cel oraz sens istnienia poza obszarami tradycyjnej moralności. Osoba taka staje się twórcą własnego losu oraz nosicielem wartości, które tropi w swoim własnym wewnętrznym labiryncie, rozwija je i narzuca innym. W tym labiryncie Nietzsche wykrył również i zazdrość, zauważając: „Zawiść i zazdrość są zakamarkami ludzkiej duszy”.

Dalej, autor opisuje zwierzenia znajomego terapeuty z 30-letnim doświadczeniem, który twierdzi, że ze wszystkich tematów, z którymi jego klienci mieli trudności – włączając w to seks – nie było nic trudniejszego do zgryzienia niż zazdrość. Arystoteles opisał zazdrość nie jako łagodne pragnienie tego, co posiada ktoś inny, ale jako „ból spowodowany szczęściem innych”. Nic więc dziwnego, że te męki często ustępują miejsca złości. W całej historii i w różnych kulturach każdy, kto cieszył się odrobiną szczęścia, bał się i budował obronę przed „złym okiem”. Oczywiście mało się dziś mówi o złym oku, przynajmniej nie na Zachodzie, ale na pewno nie dlatego, że jesteśmy mniej skłonni do zazdrości niż nasi przodkowie. W swoim eseju „O zazdrości” filozof Francis Bacon napisał: „Spośród wszystkich innych uczuć jest to najbardziej natrętne i nieustające uczucie. Do innych uczuć przypisana jest okazja, dlatego dobrze powiedziano: „Invidia festos dies non agit”. To znaczy: „Zazdrość nie świętuje”.

Jednym z powodów, dla których zazdrość nie bierze urlopu, jest to, że nigdy nie dajemy odpocząć impulsowi porównywania się do innych. Zdarzało się, że studenci z radością reagowali na przyjęcie na studia podyplomowe, a kilka dni później nieśmiało pytali: „Hej, jak myślisz, ilu kandydatów zostało odrzuconych?"Media społecznościowe wygenerowały nowe perspektywy dla przymusu porównywania się i bycia lepszym od innych. Być może jest to subtelna forma tego, co Nietzsche nazywa „wolą władzy”, ale wielu reklamodawców obiecuje, że zakup ich produktu nie tylko podniesie twój status, ale także, że wjechanie na podjazd tym błyszczącym, nowym sportowym samochodem sprawi, że twój sąsiad zzielenieje z zazdrości.

Ale czy można się czegoś nauczyć od odczuwania zazdrości? Jeśli Sokrates miał rację i niezbadane życie nie jest warte przeżycia, to z pewnością powinniśmy zbadać nasze uczucia, aby znaleźć to, na czym naprawdę nam zależy, w przeciwieństwie do tego, o czym chcielibyśmy myśleć. A czy jest lepsze narzędzie do tego rodzaju samokontroli niż zazdrość, uczucie tak szczere jak uderzenie pięścią. Gordon Marino relacjonuje "Często znajduję powód, by złościć się na ludzi, o których jestem zazdrosny. Ale jeśli potrafię zidentyfikować jaszczurkę zazdrości, pełzającą po mojej psychice, zwykle potrafię stłumić gniew. Ta sama świadomość może również pomóc złagodzić osądy moralne. Rozpoznając zazdrość, kiedy mój sześćdziesięcioparoletni przyjaciel chwalił się, że niedawno ukończył maraton, byłem w stanie powstrzymać się od oburzonej myśli: Zamiast codziennie biegać, dlaczego nie poświęcisz trochę czasu na korepetycje z upośledzonymi dziećmi! ”

Kierkegaard, który kiedyś zauważył, że mógłby zaoferować kurs o uczuciu zazdrości, skomentował to opowieścią ze starożytnej Grecji - o człowieku, który powiedział Arystydesowi, że głosuje za wygnaniem go, ponieważ miał dość słuchania go wszędzie nazywanego jedynym sprawiedliwym: „W rzeczywistości nie zaprzeczał doskonałości Arystydesa, ale wyznał coś o sobie, że jego stosunek do doskonałości nie polegał na szczęśliwym zauroczeniu podziwem, ale nieszczęśliwym zauroczeniu zazdrością”. Następnie Kierkegaard dodaje najważniejsze: „Ale on nie umniejszył doskonałości Arystydesowi”. Zawiść to ukryty podziw – powiedział Kierkegaard. W związku z tym, jeśli jesteśmy uczciwi wobec siebie, zazdrość może pomóc nam zidentyfikować naszą wizję doskonałości i, w razie potrzeby, być może ją zmienić. 

Camus napisał: „Wielkie uczucia niosą ze sobą swój własny wszechświat, wspaniały lub podły. Swoją pasją rozświetlają ekskluzywny świat. […] Istnieje wszechświat zazdrości, ambicji, egoizmu lub hojności. Wszechświat — innymi słowy metafizyka i stan umysłu”. Nasze emocje nasycają postrzegany przez nas wszechświat wartościami i kolorem. Choć może to być nieprzyjemne, dobrze jest wiedzieć, kiedy wydaje nam się, że wszyscy sprawiają, że czujemy się mniejsi i mniej szczęśliwi. Dziś są ludzie, którzy są przekonani, że samoświadomość jest względnie bezużyteczna, że ​​samowiedza nie zmieni uczuć, o których wiemy.

 

Gordon Marino rozważa dalej: "Może ci sceptycy wiedzą coś, czego ja nie wiem, ale doświadczenie nauczyło mnie, że chociaż nie mogę wybrać tego, co czuję, mam wpływ na to, jak rozumiem swoje uczucia i że zrozumienie siebie może modyfikować i rzeźbić moje uczucia, w tym zazdrość. Ostatnio oglądałem film dokumentalny skupiający się na ludziach, którzy poświęcili większość swojego życia na to, by trzymać młodych ludzi z dala od więzienia. Leżąc na swojej kanapie, mogłem podejść cynicznie do czegoś w rodzaju: „System jest beznadziejny”, ale było oczywiste, że zazdrościłem oddania tym kochającym i hojnym duszom. I tak zacząłem dręczyć się myślą, że zamiast pisać o zazdrości, powinienem się do niej odnieść i poświęcić więcej czasu na pomoc tym dzieciakom, które są na skraju wpadnięcia w tarapaty. A może będę."

 

 

The Upside of Envy by Gordon Marino, The New York Times, May 2018.

2. Czy zazdrość może być dobra?  O zazdrości, zawiści i podziwie na łamach The New Yorker pisze M. Konnikova.

Zrzut ekranu 2022-12-30 o 23.31.08.png

źródło: The New Yorker, artykuł ukazał się 10 sierpnia 2015 r., z nagłówkiem: Can Envy Be Good for You? Autor tekstu: Maria Konnikova, autorka książek "The Confidence Game” and “Mastermind: How to Think Like Sherlock Holmes.”

Jak reagujemy, gdy spotykamy ludzi, którzy odnoszą większe sukcesy niż my? Często wyobrażamy sobie dwie ścieżki: podziw i zazdrość. Podziw postrzegany jest jako uczucie szlachetne – podziwiamy ludzi za to, że podziwiają innych, dostrzegając w ich podziwie sugestię uznania i pokory. Z kolei zazdrość uważa się za coś złego z natury — „uczucie zażenowania i złej woli wywołane kontemplacją wyższości drugiego człowieka” — podaje Oxford English Dictionary. Bertrand Russell napisał, że jeśli może, zazdrośnik „pozbawia innych korzyści, które są dla niego równie pożądane. Jeśli pozwoli się tej pasji szaleć, stanie się ona zgubna dla wszelkiej doskonałości”. 

Czy tak jest naprawdę? A może coś frustrującego i bolesnego, jak zazdrość może prowadzić, niemal wbrew sobie, do pozytywnych celów – być może nawet lepszych niż podziwiany odpowiednik? Uczymy się, że nie każda zazdrość jest sobie równa i chociaż niektóre smaki pozostawiają tylko przykry posmak, inne mogą nas zainspirować do osiągnięcia nowych wyżyn.

Richard Smith, psycholog z University of Kentucky, który zaczął badać zazdrość w latach osiemdziesiątych, pisze: "Uczucie zwykle powstaje z połączenia dwóch czynników. Pierwszym z nich jest korzyść, której zazdrościmy, musi mieć znaczenie dla nas osobiście. Piękny taniec baletnicy raczej nie wzbudzi zazdrości u prawnika, chyba że sam kiedyś miał zawodowe aspiracje taneczne. Drugi to podobieństwo, osoba, której zazdrościmy, musi być do nas porównywalna. Chociaż oboje jesteśmy pisarzami, raczej nie będę zazdrościć Ernestowi Hemingwayowi. Arystoteles, opisując zazdrość, cytuje powiedzenie „garncarz przeciw garncarzowi”. Kiedy kogoś podziwiamy, robimy to na odległość. Kiedy komuś zazdrościmy, wyobrażamy sobie siebie na jego miejscu." (Praca R. Smitha została zainspirowana artykułem psychologów Petera Saloveya i Judith Rodin na temat „Zazdrość w porównaniach społecznych” z 1984 r.).

 

Podziw i zazdrość mogą wydawać się przeciwieństwami: podziw nas inspiruje, podczas gdy zazdrość ciągnie nas w dół. Psycholog Niels van de Ven z Uniwersytetu w Tilburgu w Holandii twierdzi, że ta dwoistość może nie w pełni uchwycić prawdziwą złożoność emocji. Kiedy zbadał tę koncepcję w kulturach na całym świecie, stwierdził, że samo słowo nie jest tak jednoznaczne, jak mogłoby się wydawać anglojęzycznym. Po angielsku zazdrość to zazdrość. Ale w innych językach zazdrość przybiera podwójną postać. Po polsku jest zazdrość i zawiść. Po tajsku ìt-ch_ia i rít-yaa. W języku niderlandzkim jest benijden, od rdzenia beniden (nie móc czegoś znieść) i afgunst, od niet gunnen (żałować). Van de Ven tłumaczy tę parę niderlandzkich słów odpowiednio jako „łagodną” i „złośliwą” zazdrość.

 

W 2009 roku van de Ven próbował dowiedzieć się, czy koncepcyjne niuanse językowe podwójnej zazdrości istnieją nawet w językach, takich jak angielski. Najpierw pracował z holenderskimi studentami, którzy mają dwa słowa na określenie zazdrości, aby zebrać podstawowe opisy tego, jak odczuwali łagodną zazdrość, złośliwą zazdrość, podziw i niechęć. Następnie poprosił amerykańskich i hiszpańskich studentów, którzy mają tylko jedno słowo na określenie zazdrości, o opisanie sytuacji, w której ją czuli. Odkrył, że wśród amerykańskich studentów oba rodzaje zazdrości były opisywane spontanicznie w mniej więcej równym stopniu. Wśród hiszpańskich studentów łagodna zazdrość była opisywana w około jednej trzeciej przypadków. Łagodna zazdrość może brzmieć jak podziw. Różnica polega na tym, że podczas gdy podziw jest przyjemny, zazdrość jest bolesna. Niels van de Ven cytuje filozofa Sørena Kierkegaarda, który napisał, że podczas gdy „podziw jest szczęśliwym poddaniem się”, „zazdrość jest nieszczęśliwą pewnością siebie”. Podziw może być przyjemnym uczuciem, w dużej mierze dlatego, że myślimy o ludziach, których podziwiamy, jako o osobach niepodobnych do nas. Ale ludzie, którym dobrodusznie zazdrościmy, wydają się być bardzo do nas podobni. Ta świadomość uderza nas bliżej i boli. Tymczasem różnice między łagodną i złośliwą zazdrością są wyraźne: obie pobudzają nas do działania na bardzo różne sposoby. W ramach kontynuacji van de Ven pytał swoich pacjentów co wieczór przez dwa tygodnie, czy tego dnia doświadczyli zazdrości; jeśli tak było, badał konkretne zarysy emocji i prosił ich o opisanie, w jaki sposób skłoniło ich to do działania. Odkrył, że im bardziej ich uczucia były zgodne ze złośliwą zazdrością, tym bardziej narzekali na osobę, której zazdrościli, ale nic z tym nie zrobili, byli po prostu okropni dla tego człowieka. Z drugiej strony, jeśli odczuwali łagodną zazdrość, pracowali ciężej. Łagodna zazdrość może być nieprzyjemna, ale jest motorem zmian na lepsze.

 

To rozróżnienie współgra z niektórymi uzyskanymi wynikami przez innych psychologów. W badaniu przeprowadzonym w 2011 roku na prawie pięciuset dorosłych psychologach Sarah Hill, Danielle DelPriore i Phillip Vaughan odkryli, że ludzie, którzy odczuwali zazdrość, doświadczali zwiększonej zdolności do zwracania uwagi i zapamiętywania szczegółów na temat celu, na który się natknęli. Na przykład spędzali więcej czasu na czytaniu wywiadów z grupą rówieśników, którym zazdrościli i osiągali lepsze wyniki w niespodziewanym teście pamięci dotyczącym danych osobowych tych rówieśników. Podziw, a szerzej pobudzenie emocjonalne nie miało takiego efektu. Chociaż w badaniu nie dokonano wyraźnego rozróżnienia między łagodną i złośliwą zazdrością, zmierzono takie emocjonalne korelaty, jak wrogość i uraza. Pomiary te sugerowały, że zazdrość odczuwana przez uczestników badania bardziej przypominała łagodną zazdrość niż jej paskudniejszy odpowiednik.

 

W 2011, van de Ven i dwaj współpracownicy znaleźli sposób na bezpośrednie przetestowanie różnic między łagodną zazdrością a podziwem. W jednym badaniu trzydziestu czterech studentów otrzymało jedno z dwóch fałszywych ćwiczeń na czytanie ze zrozumieniem. Oba ćwiczenia były biografiami fikcyjnych naukowców. Pierwsza połowa z nich miała zasugerować się tym, że samodoskonalenie jest możliwe, jeśli ciężko pracujesz, możesz odnieść sukces pomimo przeszkód, druga połowa miała zasugerować się tym, że ​​sukces zależy od szczęścia. Następnie van de Ven poprosił uczniów o przeczytanie fałszywego artykułu w gazecie o koledze ze studiów, Hansie de Groot, który zdobył nagrodę w ważnym konkursie. Jeśli uczniowie przeczytali pierwsze ćwiczenie ze zrozumieniem, odczuwali łagodną zazdrość w stosunku do Hansa (zasadniczo: „Też mógłbym to zrobić, gdybym spróbował”). Ci, którzy przeczytali drugie ćwiczenie, odczuwali nieco większy podziw (coś w stylu: „Nie powinienem nawet próbować, po prostu będę go podziwiał z daleka”). Podczas gdy studenci, którzy odczuwali łagodną zazdrość, zobowiązali się uczyć więcej niż w poprzednich semestrach, ci, którzy odczuwali podziw, nie robili tego. W innym badaniu van de Ven odkrył, że uczniowie, którzy odczuwali łagodną zazdrość, ale nie złośliwą zazdrość czy podziw, radzili sobie lepiej w teście kreatywności, byli w stanie udzielić średnio 11,4 poprawnych odpowiedzi w porównaniu do 9,8 poprawnych odpowiedzi tych, którzy czuli podziw i 8,5, tych, którzy czuli złośliwą zazdrość.

 

Nikt nie zaprzeczy, że uczucie zazdrości jest nieprzyjemne lub że uczucie zazdrości czasami prowadzi nas ścieżką żalu na złe wybory. Zazdrość jest często żrąca i destrukcyjna. A jednak odpowiedni rodzaj zazdrości może pełnić ważną funkcję osobistą i społeczną. Pobudza konkurencję i doskonalenie. Tytuł niedawnego artykułu z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara dobrze oddaje ten efekt: „Zainspirowany nadzieją, motywowany zazdrością”.

 

Can Envy Be Good for You? by Maria Konnikova, The New Yorker, August 2015

3. Temat zazdrości jest również przedmiotem licznych prac badawczych publikowanych w czasopismach naukowych, np. Personality and Social Psychology Bulletin (PSPB) i dostępnych w bazach danych, np. PubMed.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 09.58.14.png

Badania wykazały, że zazdrośni ludzie mają tendencję do oczerniania swoich rywali, aby zachować pozytywną samoocenę. Badania dotyczyły tego, czy umniejszanie rywalowi i znieważanie go są zawsze konsekwencją społecznego porównania z rywalem.

Źródło: pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30045473

PubMed – angielskojęzyczna wyszukiwarka w internetowych bazach danych obejmująca artykuły z dziedziny medycyny i nauk biologicznych.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 10.13.49.png

Zbadano cechy rywali, które mogą wywoływać zazdrość w miejscu pracy, różnice między mężczyznami i kobietami w tym zakresie oraz związek między reakcjami zazdrości a rywalizacją wewnątrzseksualną i orientacją na porównania społeczne. 

Źródło: pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29582443

PubMed – angielskojęzyczna wyszukiwarka w internetowych bazach danych obejmująca artykuły z dziedziny medycyny i nauk biologicznych.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 10.21.48.png

Zazdrość jako objaw psychopatologiczny przez długi czas była pomijana w badaniach psychiatrycznych. Opisano typowe objawy psychopatologiczne, które zwykle towarzyszą patologicznej zazdrości oraz rozpowszechnienie zazdrości urojeniowej w różnych zaburzeniach psychicznych. W zazdrości urojeniowej konieczne jest leczenie neuroleptykami.  

Źródło: pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8586352

PubMed – angielskojęzyczna wyszukiwarka w internetowych bazach danych obejmująca artykuły z dziedziny medycyny i nauk biologicznych.

Zrzut ekranu 2022-12-28 o 10.27.31.png

Zazdrość i urojenia z zazdrości jako motyw zbrodni zabójstwa - aspekty sądowe i psychiatryczne.  

Źródło: pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8711003

PubMed – angielskojęzyczna wyszukiwarka w internetowych bazach danych obejmująca artykuły z dziedziny medycyny i nauk biologicznych.

4.  Jak zazdrość i zawiść przejawiają się w praktyce hejtu oraz stalkingu?

Zazdrość jest uczuciem pojawiającym się w sytuacji frustracji, gdy znany jest obiekt zaspokajający potrzebę i osoba posiadająca ten obiekt. Zazdrość jest uważana zazwyczaj za uczucie negatywne, choć w łagodnej formie może być bodźcem do pozytywnej konkurencji i realizacji własnych aspiracji. To, że komuś czegoś zazdroszczę, może mnie motywować do podniesienia własnych kwalifikacji, dorównania mu - rozumianego jako zdobycie nowych umiejętności, wiedzy lub zasobów. W chrześcijaństwie jest jednym z siedmiu grzechów głównych.

Zawiść jest uczuciem znacznie silniejszym niż zazdrość, polegającym na odczuwaniu silnej niechęci lub wrogości w stosunku do osoby, której czegoś się zazdrości. Zawiść może występować w sytuacjach, gdy osobiste cechy, posiadane przedmioty lub osiągnięcia nie dorównują ich poziomowi / jakości u innych osób. Zawiść zakłada istnienie kompleksu niższości. 

ZAWIŚĆ   =   ZAZDROŚĆ   +   NIENAWIŚĆ

 

Zawiść polega na pożądaniu czegoś, co należy do drugiej osoby. Ma cel destrukcyjny, którym jest dyskredytacja podmiotu zawiści czy też zepsucie mu reputacji. Motywatorem działania staje się wówczas chęć pozbawienia kogoś tego, czego samemu nie możemy posiadać. Zawiść zawsze zakłada istnienie władzy, którą pragnie się zdobyć lub pozbawić jej inną osobę.

 

Przykład: Kiedy cierpimy dlatego, że nasz partner poszedł gdzieś w towarzystwie kogoś innego, możemy być / czuć się zazdrośni lub zawistni. Zazdrośni, jeśli cierpimy dlatego, że brakuje nam czasu na wyjście razem z partnerem, brakuje nam partnera w domu (np. wyszedł z kolegami) i chcielibyśmy w danej chwili też się zrelaksować, a nie np. pracować. Zawistni, jeśli przyczyną naszego cierpienia jest przekonanie, że partner wolał towarzystwo innej osoby od naszego (np. innej kobiety / innego mężczyzny).

Przykład: Zazdrość, kiedy kolega posiada samochód - oznacza to, że i ja taki mogę mieć. Powinienem więc skupić się na motywacji i drogi do osiągnięcia swojego celu / marzeń. Zawiść, kiedy mój kolega posiada samochód, którego mu zazdroszczę, co powoduje u mnie cierpienie, pojawienie się poczucia niższości - oznacza to, że w mojej ocenie osiągnął cel w sposób nieuczciwy, zabrał lub odebrał przedmiot komuś innemu. W jaki sposób mogę się zemścić lub odebrać mu przedmiot nieuzasadnionej zdobyczy? Co mogę zrobić, aby tak jak ja poczuł się gorzej i cierpiał.

 

 

Podobnie jak w podanych powyżej przykładach hejter / stalker uznaje, że życie jego ofiary jest usłane różami, że to wyłącznie szczęście i zabawa, a aktywność zawodowa to wyłącznie pasmo sukcesów. Hejter / stalker wypiera wszystko to, co jest negatywne i związane z obiektem jego pożądania czy rywalizacji - pasmo porażek, przez które musiał przejść ktoś, by zdobyć określony zawód / fortunę  / doświadczenie / ścieżkę nauki lub ciężką pracę i poświęcenie jakie musiał włożyć w uzyskanie swojej pozycji zawodowej / społecznej poprzez lata ciężkiej nauki, pracy, rezygnację z imprez i przyjemności, regularne wspinanie się po szczeblach kariery naukowej lub zawodowej (kończenie kolejnych, określonych szkół z odpowiednimi wynikami, praca na różnych szczeblach) etc.

Ważnym elementem wspólnym dla negatywnego napięcia powstającego u hejtera / stalkera jest definiowanie poczucia własnej wartości poprzez fakt posiadania rzeczy / obiektu / umiejętności. Hejt i stalking stają się metodami kompensaty, która ma dać mu to do czego dąży lub co chce posiadać, a czego nie jest w stanie uzyskać. Hejter / stalker karmi się iluzją, że przedmiot / rzecz  / obiekt / kompetencje jest w stanie odebrać innej osobie, co prowadzi do utraty energii i nie przynosi pożądanego rezultatu. Powstaje wtedy jedna z najgorszych możliwych sytuacji: lose - lose, gdzie w efekcie
działań hejtera / stalkera przegrywają obie strony.


 

5. Jaki jest cel działań hejtera / stalkera? 

  • dążenie do odebrania swojej ofierze: pieniędzy (majątku), rozpoznawalności (popularności, sławy, talentu), pozycji społecznej (pracy, wykształcenia), relacji (sieci kontaktów, znajomości, przyjaciół, rodziny), sukcesu (określonych zasobów, umiejętności, zawodu), zainteresowania innych osób - osobą ofiary, szczęścia i spokoju, a nawet do pozbawienia jej zdrowia lub życia.

  • doprowadzenie do odrzucenia społecznego swojej ofiary, ma ona stać się uboga, anonimowa, przeciętna, nieatrakcyjna, ma zostać odrzucona społecznie poprzez np. zwolnienie z pracy, wykluczenie z danego środowiska, a ma to być karą za jej osiągnięcia, które są przedmiotem zazdrości w negatywnym aspekcie oraz zawiści.

6. Z czego wynika takie zachowanie?

W mniemaniu hejtera / stalkera obiekt ataku osiągnął lub zdobył coś co należy się sprawcy lub na co nie zasłużył, jest pyszny, wywyższa się, zdobył coś do czego nie ma predyspozycji, talentu, umiejętności.

 

Osiągnął w świecie materialnym takie wyniki, które w prymitywnym środowisku hejtera / stalkera są traktowane za bardziej wartościowe od innych. Osoby które znajdują się wyżej na drabinie sukcesu irytują tych, którym lenistwo nie pozwoliło na osiągnięcie podobnych rezultatów.

 

Ofiara hejtera / stalkera w jego mniemaniu nie zasługuje na sukces, nie ma odpowiednich umiejętności, wiedzy, talentu, intelektu, żeby konsumować to do czego w życiu doszła, dlatego należy jej to odebrać. Ludzie prymitywni nie są w stanie przyznać sami przed sobą, że nie byli w stanie osiągnąć tego, co osoba, którą prześladują.

4.
NEGATYWNE POSTRZEGANIE WŁASNEJ OSOBY

1. W jaki sposób negatywne postrzeganie własnej osoby przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu?

2. Cel działań hejtera / stalkera.

3. Z czego wynika takie zachowanie sprawcy?

Negatywne postreganie siebie

1. W jaki sposób negatywne postrzeganie własnej osoby przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu?

Motywem jest brakiem akceptacji dla własnej osoby. Znane jest źródło prześladowania i mechanizm jego powstania - jest on wynikiem problemów samego hejtera / stalkera, który wyparł pozytywne cechy swojej osobowości, a nie tych, którzy stali się celem jego ataków.  

 

Przykładem jest sytuacja, kiedy hejter / stalker ma wypartą dumę, więc nie będzie się chwalił swoimi osiągnięciami, nie ma rzeczy, które by zrobił i z których byłby dumny. Spotyka na swojej drodze osobę, która nie ma wypartych cech osobowości i chętnie chwali się swoimi osiągnięciami, dzieli się swoim doświadczeniem, udziela porad i wsparcia innym (np. na szkoleniach, konferencjach, spotkaniach, w wywiadach). W hejterze / stalkerze będzie rosło poczucie frustracji, negatywne napięcie, czego skutkiem będzie przekierowanie swojego napięcia na zewnątrz - na swoją potencjalną ofiarę.

2. Jaki jest cel działań sprawcy?

 


Hejter / stalker będzie chciał dać lekcję, zwrócić uwagę, iż takie zachowanie stanowi element lansu, parcia na szkło, jest niewłaściwe, złe, nie jest tolerowane i osoba ta powinna zostać ukarana (w jego mniemaniu), do czego użyje całej palety narzędzi, aby osiągnąć swój cel:

  • SZYDERSTWA 

  • OŚMIESZENIA  

  • WYKPIENIA   

  • ZNIEWAGI   

  • SZKALOWANIA  

  • OBRAŻANIA 

  • SZKODZENIA

  • ZDYSKREDYTOWANIA  

  • ZASZCZUCIA

  • ZASTRASZANIA DANEJ OSOBY

3. Z czego wynika takie zachowanie?

 

Z chęci wyparcia braku akceptacji dla swojej osoby. Działając w ten sposób hejter / stalker wypiera brak akceptacji dla samego siebie. Przy porównaniu siebie z każdą osobą odnoszącą sukces uświadamia sobie, że sam sukcesu nie odniósł, co w konsekwencji prowadzi do pojawienia się wielu negatywnych emocji wymierzonych w samego siebie: żalu, zawodu, rozczarowania, które to usuwa na zewnątrz, bowiem w innym przypadku musiałby prześladować samego siebie. Nie jest w stanie przyznać sam przed sobą, że nie był w stanie osiągnąć tego, co osiągnął autor sukcesu, którego prześladuje.

5. CHĘĆ ZWRÓCENIA UWAGI

1. W jaki sposób chęć zwrócenia uwagi przejawia się w praktyce hejtu i stalkingu? Jaki jest cel działania hejtera / stalkera, jakie motywy nim kierują?

2. Z czego wynika atrakcyjność przekazu?

Chęć zwrócenia uwagi

1. Jak chęć wywołania wrażenia, zainteresowania, zwrócenia uwagi przejawiają się w praktyce hejtu oraz stalkingu? Co próbuje osiągnąć i jakie są motywy jego działań?

 Kolejną z motywacji hejtera / stalkera jest próba zwrócenia na siebie uwagi lub dostrzeżenia go przez obiekt jego westchnień, czy adoracji lub zwrócenia uwagi grupy społecznej w obrębie której funkcjonuje.

Celem może być zyskanie popularności w danej grupie / społeczności (np. grupie uczniów, społeczności akademickiej, zawodowej, danego środowiska etc.) co przekłada się na sympatię otoczenia, dojście do władzy, bycie autorytetem, akceptację działań społecznie szkodliwych. 

Hejter / stalker poprzez częste wyśmiewanie swojej ofiary, chce zbudować wokół siebie poczucie respektowania jego osoby (przez np. ośmieszanie konkurentów), liczenie się z jego zdaniem (a nie zdaniem jego konkurenta / ofiary) co powoduje wzrost poziomu akceptacji jego osoby, jego czynów, poparcie jego pomysłów i w jego mniemaniu może uplasować go na upragnionej pozycji lidera.

Przykład: Tego typu zachowania są najbardziej popularne oraz widoczne w serwisach i portalach internetowych (np. YouTube), gdzie patologiczne lub negatywne zachowania przyciągają większą publiczność, co przekłada się na liczbę obserwujących i korzyści materialne. Niedawne publikacje internetowe opisywały jeden z popularnych kanałów, który miał nawoływać do dyskryminacji, hejtu i obrażania określonych grup osób poprzez kontrowersyjne filmy jakie zamieszczał autor w sieci. Kolejnym przykładem na tego typu zachowania mogą być wszelkiego rodzaju media plotkarskie, które karmiąc się negatywnymi informacjami - generują w ten sposób większą rozpoznawalność swojej marki, sprzedaż i zyski. 

  

W tych mechanizmach hejt / stalking staje się skutecznym narzędziem do budowania własnej rozpoznawalności, co przekłada się na liczbę sprzedanych czasopism, odsłon portalu i realne zyski. Obecnie trend zapoczątkowany przez wielu youtuberów, blogerów, dziennikarzy licznych portali internetowych, plotkarskich jest kopiowany i powielany przez anonimowych ludzi w społeczeństwie, obserwatorów, czytelników, co powoduje, że hejt / stalking zyskuje swoich adoratorów w realnym, rzeczywistym świecie i dotyka coraz to więcej pojedynczych jednostek niezwiązanych z mediami.

 

Dlaczego tak jest?

Negatywne odniesienie się do zasobów innej osoby jest jedynym sposobem zdobycia popularności (upragnionej pozycji) przez podmioty, które nie posiadają żadnych własnych zasobów, które mogą im przynieść rozpoznawalność lub popularność, a co przekształca się na realne zyski i powodzenie. 

Odwołując się do cudzych wartości, osiągnięć i zasobów (tj. określonych umiejętności - artystycznych, praktycznej wiedzy w rozwiązywaniu problemów, tworzeniu dzieł artystycznych, skomplikowanych grafik, śpiewu, tańca etc.), które przyciągają zainteresowanie osób nieprzeciętnym, wybijającym się ponad resztę poziomem umiejętności poprzez ich negowanie, wyśmiewanie i krytykowanie hejter / stalker zdobywa popularność kosztem lub na popularności innych, co buduje określony system relacyjny. 

Podkreślenia wymaga, że część publiczności (społeczeństwa) nie jest zainteresowana takim rodzajem przekazu i negatywną komunikacją ponieważ uznaje go za prymitywny, pozbawiony wartości merytorycznej, nieetyczny, i nie będzie się identyfikowała z tego typu przekazem oraz budowała na jego podstawie społeczności. Pozostaje jednak druga grupa, dla której taki przekaz jest atrakcyjny.  

2. Z czego wynika atrakcyjność przekazu?

Jest to grupa społeczna, która sama nie posiada własnych zasobów i nie potrafi do nich sięgnąć lub ich zbudować, czy też wybić się na nich. Jest to grupa, która nie posiada wartości, oglądu na świat, swojego zdania. Jej światopogląd napędzany jest przez bardzo prostą krytykę, dzięki której, osoba ta, może dowartościować się pisząc komentarz na portalu plotkarskim lub poniżając, ośmieszając, oczerniając w rzeczywistości inną osobę.

WIĘCEJ

psyhej.jpg

Więcej na temat hejtu i zarządzania hejtem przeczytasz w książce "Psychologia hejtu" autorstwa Mateusza Grzesiaka, wyd. Starway Institute, 2017 r.